sobota, 27 października 2018

O tym jak zostałam nauczycielką angielskiego…




jak się uczyć angielskiego

Życie pisze bardzo różne scenariusze, ale nigdy, przenigdy nie przypuszczałam, że zostanę nauczycielką… Ba! Nauczycielką angielskiego! Nie wiem czy pojmujecie całą ironie tej sytuacji, otóż ja… nigdy za językiem angielskim nie przepadałam. Był dla mnie wiedzą tajemną, czarną magia, fizyką kwantową itd. Mój mózg, zwykle chłonny nowej wiedzy, tej dotyczącej konstrukcji zdań w angielskim, Perfect’ów, Past’ów, Conditional’i, różnych dziwnych słów i dziwnej wymowy w ogóle nie potrafił ogarnąć. A dziś? Hello! I am Gabriela and I am english teacher.




bycie nauczycielem

Post ten zainspirowały mnie pytania i rozmowy ze znajomymi jak i nieznajomymi z instagrama. Najczęstsze pytania, jakie słyszę to: Jak nauczyłaś się angielskiego? Jak długo uczyłaś się angielskiego? Jak zostać nauczycielem angielskiego w Turcji? Skończyłaś filologię angielską? Myślałam/em, że studiowałaś inny kierunek.

Od razu wyjaśniam jedną rzecz: nauka języka to proces ciągły i nie przerwany. Czy ktokolwiek z was może z ręką na sercu powiedzieć, że zna język polski w całej jego okazałości? Bo ja nie.
Tak samo jest z nauką języków obcych. Im szybciej uświadomimy sobie fakt, że jesteśmy ludźmi, a więc mamy prawo czegoś nie wiedzieć, tak szybko przestaną nas zniechęcać błędy. które popełniamy mówiąc w obcym języku. Tak więc, na pytanie numer dwa mogę odpowiedzieć, że ciągle uczę się języka angielskiego.

Jak nauczyłam się angielskiego? Może część z was zaskoczę: oglądając filmy i rozmawiając. Tyle. Lekcje angielskiego w szkole nie dały mi nic. Osobiście uważam, że sposób nauczania w szkołach nie jest efektywny, na pewno nie działa na wszystkich uczniów, w tym na mnie. Tak więc po moich wielu latach spędzonych w szkołach, jedyną wiedzę jaką wyniosłam o angielskim to to, że ogarniam tylko jak się przedstawić i fakt, że nie przepadam za angielskim. Smutne, ale prawdziwe. Pomimo tej mojej niechęci do tego języka, gdzieś tam w środku zawsze marzyłam o tym, żeby umieć pięknie mówić po angielsku. No i jak to w życiu bywa: jak człowiek musi to się nauczy wszystkiego. Rozmowy z Gokhanem i jego znajomymi to był dopiero początek, ale już po miesiącu mówiłam! Wow! Potem już poleciało z górki, bo załapałam bakcyla językowego i sama praktycznie czytałam i oglądałam wszystko po angielsku. Do dzisiaj jest to jeden z 3 języków (po polskim i tureckim) którego używam praktycznie codziennie.

No i w końcu przechodzimy do sedna. Nie skończyłam żadnej filologii, ani pedagogiki, ani żadnego innego kierunku związanego z pracą nauczyciela, a to dlatego, że nigdy o tym nie marzyłam. Mam jednak uprawnienia do nauczania, ponieważ posiadam certyfikat Teaching of English to Speakers of Other Languages, czyli tzn. TESOL.
Powiedzmy sobie szczerze, ta praca to niezła harówa i szczerze podziwiam osoby, które same z siebie wybrały sobie taki zawód. Mnie do tego poniekąd zmusiło życie i turecki rynek pracy. Na chwilę obecną to dla mnie najlepsza opcja, dlatego się na nią zdecydowałam, jednak gdy tylko będę mogła pracować w zawodzie, który mi bardziej odpowiada to z pewnością to zrobię. Praca nauczyciela to nie moja bajka. Nie czuję się spełniona, ani usatysfakcjonowana, ale nie zrozumcie mnie źle. Owszem, staram się ze wszystkich sił robić to jak najlepiej potrafię, a już na pewno nie popełniać błędów moich anglistów. Bycie nauczycielem to jednak ogromny obowiązek i odpowiedzialność. Staram się dać z siebie wszystko, jednak to nie jest to co chciałabym robić przez całe moje życie. Jak na razie traktuję to jako świetną przygodę i lekcję życia, bo wierzcie mi, okiełznanie grupy dzieci lub nastolatków, uciszenie ich i zachęcenie do nauki to nie lada wyzwanie. Obecnie uczę w szkole podstawowej i średniej. Cieszy mnie każdy uśmiech i sukces tych dzieci. Cieszy mnie to, że mi zaufali, że z chęcią biorą udział w lekcji. Mówię wam, praca nauczyciela to niezła szkoła życia, za którą jestem wdzięczna losowi, bo co cię nie zabije to cię wzmocni. A już szczególnie jest to dla mnie interesujące przeżycie, bo mam możliwość poznania systemu edukacji w Turcji i porównania jej do Polskiej. Różnic i ciekawostek jest wiele, ale o tym postaram się opowiedzieć w kolejnym poście.


A może ktoś z was jest nauczycielem i ma jakieś ciekawe spostrzeżenia na temat tego zawodu? Chętnie o tym poczytam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz